Wiek: 20 Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 19 Skąd: polska
Wysłany: Sob 09 Lut, 2008 zycie w strachu? z samym soba
witam was mam zaledwie 17 lazt a tyle ile ja przezylem chyba nikt nie przyzl w moim zyciu rosterki, uniesienia, zauroczenia, trsoki, bol k krzywda rany.
Zaczalem pisac nawet o tym ksiazke ale co z tego skor mi ise niechce nawet pisac tego gdyz mam rozterki z moim parterem ktory nie mozte mnie zadowolic albo niechce.#
Boje sie kolejnego zranienia przez faceta, ktorego kocham ciagle jakies insynuacje z jego strony sa mowione a ja sie coraz bardzeij boje z dnia na dzien trace na wadze juz nawe moj znajomy powiedzail ze mam nerwice.
Czy jesli sa tu pary homoseksusalne albo heteryckie ktore wiedza jak temu zaradzic prosze o pomoc dziekuje
Pomogła: 12 razy Wiek: 24 Dołączyła: 03 Mar 2007 Posty: 947 Skąd: Anialand
Wysłany: Sob 09 Lut, 2008
no cóż rozterki sa zaewsze,bo najgorsze jest to,ze o ile Ty sam w sobie pewny jestes swoich uczuć do drugiej osoby,to absolutnie nigdy nie masz takiej pewnosci w przypadku drugiej strony.Jakie na to lekarstwo, sama chcialbym je mieć bo czasami sama wiara w zapewnienia drugiej strony nie wystarcza.Jesli jakaś czastka Ciebie czuje ze jest coś nie tak,to porozmawiaj wprost ze swoim partnerem.Ja tak robie i choć czasami kończy sie to klótnią,czy chwilowym obrazeniem sie,to tak naprawde czuje,ze wewnetrzna ulge,to naprawde pomaga.
_________________ - Do czego służą kolce?
(...)To tylko złośliwość kwiatów.
-Kwiaty są słabe, są naiwne. One zabezpieczają się, jak mogą. Im się wydaje, że z kolcami są bardzo groźne.
Wiek: 20 Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 19 Skąd: polska
Wysłany: Sob 09 Lut, 2008
ale jesli moj parter jest bardzo zarozumialy wiedzacy niby wszystko tlumiacy w sobie madrosc calego swiata, czyniac ze mnie glupca cialgym wersem na temat,, zamknij ise,,, ,, albo co ty gadasz przeciez sie an tym nie znasz.,,, jak chce powiedziec swoje zdanie to zawsze mowi ze za duzo gadam, ale moja mowa odnosi sie don niego nie wiem czy on sie boi prawdy czy co
Pomogła: 9 razy Dołączyła: 01 Cze 2007 Posty: 1107
Wysłany: Pon 11 Lut, 2008
Nie pozwalaj się traktować w ten sposób,wcale sie nie dziwię,że Ci to przeszkadza,że boli i dołuje.Każdy zasługuje na szacunek a jeśli osoba ,z którą jesteś nie darzy Cię szacunkiem to po prostu nie zasługuje na Ciebie.Postaw sprawę na ostrzu noża i daj mu trochę czasu,zobaczysz czy to pomoże ...jeżeli nie,to daj sobie z nim spokój
_________________ ...pójdę do piekła,uwiodę szatana i razem będziemy rządzić Światem...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum